W 2018 nie Lech był ostatnią drużyną, która zagrała w pucharach, a Górnik. W ostatniej kolejce graliśmy właśnie w Zabrzu i wygrana dawała nam awans. To nie jest bicie się o puchary do ostatniej kolejki?
Ale nie martw się, będzie prościej. To nasi najlepsi strzelcy w kolejnych sezonach:
2018 - Carlitos 25 goli
2019 - Ondrasek i Kolar po 11 goli
2020 - Brożek, 8 goli
2021 - Brown Forbes, 7 goli
2022 - Yeboah, 5 goli
2023 - Fernandez, 20 goli
Dalej pisz, że nic się nie stało

Faktycznie Carlitos i Fernandez są łatwi do zastąpienia
Na kolejnego piłkarza, który strzeli w sezonie 20 goli (nie ważne na którym poziomie rozgrywek) przyjdzie nam poczekać minimum kilka lat. Zgodzę się z tym, że w końcówce grał słabiej. Ale mimo wszystko to był zdecydowanie najlepszy piłkarz Wisły w minionym sezonie. Gdyby nie on, nie byłoby nas nawet w barażach. A gdyby 3-4 piłkarzy dostosowało się do niego poziomem, mielibyśmy awans. Obrońcy w decydujących momentach przewracali się o własne nogi, bramkarz wpuszczał strzały w środek bramki, o ustawieniu i przygotowaniu taktyki nawet nie wspominam. Ale winny Fernandez, bo mógł strzelić 30, a nie 20 goli
