|
ToW skrócie: prawdziwy lider powinien ciągnąć zespół zaciszu w trudnych momentach, nie tylko golić słabeuszy. Ja wiem że lepszy trener pewnie wyciągnąłby więcej z Hiszpanów, ale ciężko też zaprzeczyć że po ludzku Fernandez miał naprawdę słabą końcówkę sezonu, tj. grał słabiej niż nas wcześniej przyzwyczaił, w ostatnich meczach miał problemy z oddaniem jednego celnego strzału w ciągu całego meczu, a graliśmy nie tylko z topem ligi, ale i np. z Sosnowcem, Łęczna itp. Może akurat złapał go kryzys pod koniec sezonu, zmęczenie, przeciążenie. Szkoda że w takim kluczowym momencie "meczów o wszystko". Pachnie to też niestety trochę Carlitosem, kiedy nasilały się pod koniec sezonu pogłoski o jego chęci odejścia z klubu - podobnie teraz słyszymy plotki o odejściu Luisa. Z tym że akurat Carlitos grał na równym poziomie chyba do końca z tego co pamiętam ( mogę się mylić).
Naturalnie chciałbym Fernandeza na następny sezon ale w świetle corocznych obaw o stan finansów oswajam się z myślą że go zwyczajnie nie utrzymany. Nie wiemy nawet czy on chce tu grać.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 09.06.2023 o godz. 10:03.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
|