Wyświetl pojedynczy post
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 09.06.2023, 09:40
Aalcman napisał(a):Wyświetl post

Co do boiska w Niepołomicach, to chyba wszystkie media, które zajmują się nożną pisały, że stan murawy to jakiś żart. Nawet Polsat, który relacjonuje ligę, skrytykował to co się odwaliło z boiskiem przed meczem z nami....
Jak peszy ich presja na Reymonta, skoro w sezonie przegraliśmy tylko cztery mecze? Z tego dwa na jesień, Hiszpanów poza Rodado i Fernandesem jeszcze nie było
Pamiętaj, że przegrane mecze, to nie sprawka Hiszpanów, ale głównie tego, że w obronie graliśmy na poziomie "Sunday League"

.
Właśnie w cytowanym wywiadzie Tułacz podkreślił że w kontrze na zarzuty że wygrywają dzięki bronowanie boiska wygrali na Reymonta. Bezdyskusyjnie. Także niestety, to nie jest tak że przegrywamy z nimi przez stan boiska. Sorry ale złej baletnicy przeszkadzają majtki u spódnicy - najpierw zbronowane boisko, potem nie wiem no chyba presją własnych trybun? Czyli jak pisałem wcześniej boisko MKS puszcza be, Reymonta be...To gdzie mamy grać żeby było okej? Na neutralnym obiekcie?

Jestem jednym z ostatnich którzy mieliby atakować Fernandeza ale w meczu z Puszczą grał bardzo źle, nie trafiał w bramkę z dogodnych pozycji, źle przyjmował piłkę po dobrym podaniu igbekeme bodajże.

Nie będę analizował tych meczów klatka po klatce bo nie jestem ani ekspertem ani aż takim masochistą, ale w ostatnich meczach generalnie najwieksze zaangażowanie prezentowali IMO nie Junca, Villar, Fernandez czy Rodado ale Jaroch i Szot. Pewnie ktoś kto studiował stracone bramki czy jakieś detale w kryciu powie że Jaroch i Szot to parapilkarze ale dla mnie grali odważnie, ofensywnie i stwarzali okazje w każdym z ostatnich meczów. Z kolei np. Rodado to często grał z czapka niewidką. Gdyby go nie było widać a strzelałby to ok ale poza meczem z pbb to i z tym było dość krucho. Mam wrażenie że w końcówce Hiszpanie zawiedli - może faktycznie przy mocniejszych rywalach grających twardo po prostu się gubią. Z ŁKS grającym otwarty mecz dochodzili do sytuacji. Z Puszczą już nie a jeśli - marnowali je.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując