Wyświetl pojedynczy post
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 08.06.2023, 23:05
Markus napisał(a):Wyświetl post
Niemal wszystkie polskie drużyny spadają i awansują do ekstraklasy oraz w niższych ligach grając głównie polskim zawodnikami. Więc to porównanie bezsensowne i do niczego nie prowadzi.

Piszę o Hiszpanach, bo ci sprowadzeni przez Kiko są od nich często piłkarsko znacznie lepsi i jedynie kwestia trenera sprawia, czy tą wyższość będą mogli optymalnie zaprezentować. Warsztat polskich szkoleniowców pokazuje, że u nich to bardzo wątpliwe. Jednostkowe wyskoki jakiegoś trenera tego nie zmieniają.

Naprawdę chodzi nam o kolejnego Skowronka bis, tym razem o nazwisku Myśliwiec, bo na przestrzeni dziesięcioleci w Polsce zdarzało się polskimi zawodnikami awansować do ekstraklasy różnym klubom? To ma być ten argument?

Mało już twory Skowronkopodobne zabrały nam czasu, pieniędzy i finalnie cofnęły klub w rozwoju?

Wymieniasz kilku trenerów z zagranicy. Warto zauważyć, że akurat za Hyballi mieliśmy ostatni okres czasu, w którym gra Wisły mogła się podobać i była w niej jakaś myśl czy strategia. Problem okazał się nie w jego warsztacie, tylko w innych sprawach, pomijam już zachowanie legend.

Natomiast czasy Carillo czy Kiko na ławce to w porównaniu do dzisiejszych realiów kosmos. Z zawodnikami, których oni mieli i trenowali spokojnie utrzymywaliśmy się w lidze, a popisy Carlitosa czy nawet Imaza budzą dziś nostalgię. W porównaniu z tym, co zrobili później z zespołem polscy szkoleniowcy i jeden Słowak, ich okres to była wręcz sportowa i bojskowa idylla.

A dostali od zarządu tylko chwilę, nie mając szans długofalowo już wtedy rozwijać klubu w oparciu o rynek hiszpański.
Generalnie się zgadzam. Ale... przykro o tym pisać, ale w ostatnich meczach naprawdę nie było widać wyższości Fernandeza nad Klisiewiczem czy Moltenisa i Colleya nad jakimiś innymi "noname'ami", którzy przynajmniej nie potykają się o własne nogi, a zarabiają dużo mniej.

Fajnie mieć takich Messich, ale jeśli ci magicy pękają bo
a "bronowane" boisko w Niepoołomicach im nie odpowiada
b "presja" na Reymonta ich peszy
c grają fajnie dopóki ktoś na nich nie "siądzie"

to może warto przestać kpić z maluczkich i jednak zadbać o paru rzemieślników, ale nie takich co tylko grają do tyłu i/lub wiecznie się leczą (Sapała, Plewka, Basha, Ondrasek, itp) ale potrafią i ukąsić? Bo niestey pycha kroczy przed upadkiem. Prawda jest taka że takie Hajdy i Klisiewicze w..wiły się na to co o nich pisano i móiono i zrobiły nam z dupy jesień średniowiecza na Reymonta, nie na bagnie w Niepołomicach. Także trochę pokory musimy jednak mieć dla tej PMS i polskich kopaczy bez techniki.

Nie wiemy na czym stoimy, czy i z jakimi środkami fnansowaymi zagramy w nastęonym sezonie w I lidze...z jednej strony fajnie byłoby mieć np. Fernandeza na nowy sezon...ale jeśli ma grać tak jak w ostatnich meczach... to naprawdę nie warto.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 08.06.2023 o godz. 23:14.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując