Wyświetl pojedynczy post
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1273
Stary 08.06.2023, 20:02
Trochę cytatów z Tułacza. Sporo o Sobolewskim, klasie, profesjonalizmie itp.

- Na konferencji pomeczowej mówił pan o słowach Radosława Sobolewskiego sprzed meczu, które zabolały, ale przy okazji pozwoliły panu zmotywować zespół. O które słowa dokładnie chodziło?

- Nie chciałbym już do tego wracać. Współczuje dzisiaj Radkowi, Bogdanowi i całej drużynie Wisły, bo wiem w jakim momencie się znaleźli.

Ale... to deprecjonowanie przeciwnika. Że nie mamy pomysłu, że opóźniamy grę, skupiamy się na wymuszaniu fauli. Myślę, że to nie jest klasa jaka powinna być. To jest słabe po prostu. Opowiadanie, że oraliśmy boisko, że skracaliśmy je... To jest absurd. Cenię sobie tych trenerów, bo prywatnie to w porządku ludzie. Szkoda, że czasami padają słowa, które dla małego klubu takiego jak nasz są przykre. Dla osób, dla trenerów, kibiców. Ale myślę, że to też jest jakieś doświadczenie dla wszystkich. Wisła to wielki klub. Mający wspaniałych, oddanych kibiców. To doświadczenie niech będzie następnym krokiem do awansu za rok. Tego im życzę.

- Wygrywacie drugi raz na Reymonta w tym sezonie, więc to nie jest tak, że gracie tylko na słabszych murawach.
- To jest to, co zawodnicy chcieli dziś pokazać.

- I te wszystkie mecze wyglądały dość podobnie.
- Tak jest.

- Wisła się szarpie, a wy konsekwentnie do celu.
- Nie chcę wrzucać kamyka do ogródka, ale Wisła naprawdę ma potencjał. Już nie mówię o finansowym zapleczu. Myślę, że niepotrzebnie padają takie słowa, bo mam ogromny szacunek do pracy innych trenerów. Do Bogdana, Radka, do pracy zawodników. To były niepotrzebne wycieczki, które nikomu w niczym nie pomogły. A przy okazji postawiły ten wielki klub w niekorzystnej aurze.

- W drodze do Krakowa w autokarze panowała atmosfera skupienia?
- Nie jechaliśmy dziś do Krakowa. Tak wierzyłem w zespół, że zaplanowałem cały mikrocykl, aż do niedzieli. I spaliśmy w Krakowie. Mieliśmy zgrupowanie przed meczem w Krakowie, jak nigdy. Wierzyliśmy bardzo, że ta mobilizacja, ten mental pomogą nam zrealizować wszystkie założenia taktyczne. Trochę niewygodne jest granie w rytmie sobota -wtorek. Zastanawialiśmy się, czemu ten mecz nie jest w środę, by mieć jeden dzień więcej na regenerację, ale takie są zasady i nie krytykujemy tego. Podeszliśmy do tego meczu z wielką nadzieją, wielkimi ambicjami. Chcieliśmy ograć Wisłę i zrobiliśmy to.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 08.06.2023 o godz. 20:06.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując