|
Drugie dno jest całkiem możliwe, biorąc pod uwagę brak resetu już na wiosnę 2019 r.
Wiadomo, kto wtedy zyskał na pozorowanych zmianach.
Ci sami, którzy pogonili Cupiała.
Ci sami, których wielbi Błaszczykowski.
To też wyjaśnia brak inwestora, mimo iż pieniądze dla Kwietnia nie stanowiłyby problemu.
Tylko problemem są środowiska kibicowskie, te wszystkie układziki przy udziale TS-u.
Muszę zadać to pytanie.
Gdzie były sociosy w apogeum układów rodzinnych, które doprowadziły Wisłę do spadku?
|