Jaroo1 napisał(a):

Dopełniło się. Po pięknej rundzie kończymy klapą cały sezon, czyli gen frajerstwa dalej z nami, teraz to już frajerstwo do kwadratu.
I po co nam by było 3 miejsce w barażach żeby mieć ewentualny drugi mecz u siebie? hehe
Ale jako, że zawsze się lubimy oszukiwać, to remis z Zagłębiem = 3 miejsce w tabeli. Wtedy mecz ze Stalą u siebie. Może było by łatwiej? Może akurat Puszcza leży nam w tej lidze najmniej? Później powiedzmy, że TBB u siebie...
A od nowego sezonu znowu wielka niewiadoma, co to będzie i jak to będzie. Bo pewnie może się okazać, że już statystyk co do zajęcia miejsc 1-6 nie będzie sensu robić...
|
Jaka wielka niewaidoma?
1. Początek sezonu, kilku grajków odejdzie, kilku nowych przyjdzie, część z nich będzie wyglądała super na papierze, wobec drugiej części będzie myślenie życzeniowe, że może odpalą/nie złapią kontuzji do konca rundy po 3 kolejce.
2. Sobol zostanie na stanowisku na 80%, o ile sam nie zrezygnuje, Jaro będzie gadać o stabilizacji i wsparciu i zaufaniu dla trenera.
3. Pierwsze 10 spotkań w kratkę, powiedzmy, że wykręcimy wynik 4-2-4, stabilne miejsce w tabeli między 6-10 lokatą.
4. Prędzej czy później na jesień pojawi się kryzys, ciężki terminarz, brzydka pogoda, plaga kontuzji, koniunkcja jowisza z saturnem, Sobol nie wygra kilku spotkań z rzędu, dostanie czas na wyjście z kryzsu, nie uda mu się to, czara goryczy się przeleje po jakimś sromotnym w.......u od Znicza Pruszków czy innej Odry Opole, najlepiej u siebie.
5. Sobol wyj*bany pół roku za późno, Królewski bierze na siebie odpowiedzialność (już 2 raz w roku, jakiś pewnie 5 za jego całej kadencji w Wiśle).
6. Do końca rundy zostaną ze 2/3 spotkania, podejmą decyzję o zatrudnieniu kogoś dopiero w przerwie więc Zając dogra rundę notując 2 wymęczone remisy i jedną porażkę, w tym ostatnim meczu na koniec rundy (oby również był rozgrywany u siebie, żeby kibice nie mieli za lekko!)
7. Przerwa zimowa jak to w 1 lidze, dłuuuuuugaa, a pamięć kibica krótka, kolejne transfery z notatnika kiko, kolejny festiwal myślenia życzeniowego, na ławkę przychodzi jakaś tuza pokroju Skowronka albo bezjajeczny Hiszpan z 2 ligi bułgarskiej coś na kształt Davida Badii (może i nawet on sam). Generalnie jest ciśnienie przed rundą, że może uda się do tych baraży jakoś dostać w końcu jesteśmy na miejscu 6-10.
8. Wiosenna kampania już bardziej stablina, ale mniej spektakularna niż w tym roku, gra w kratkę, w czambuł od czołówki, niemniej do końca będzie nadzieja na 6 miejsce (tak działa Wisła! daje nadzieje do końca, żeby kibica bardziej bolało),
9. Wielki mecz o wszystko z Puszczą Niepołomice (która niestety przegrała rok wczesniej baraż BBT i zostałą się nad nami znęcać) i to w dodatku na wyjeździe! Krew, pot, łzy, płącz naszych piłkarzy, Hajdo rozdający buziaczki, Koj pakujący hat tricka z dyni po 3 roznych. Szanse na baraże pogrzebane w Niepołomickim błocie, kibice w....ieni wylewają żale, Królewski bierze odpowiedzialność, dziennikarze pier*olą o tym, że tacy wspaniali kibice nie zaslugują na 1 ligę.
10. Cykl 2023/24 domnięty.
Imo nie ma co się bawić w dokladniejsze matematyczne analizy szans, bo i tak ten kolejny sezon będzie miał more or less taki przebieg jak opisalem. Koeljne 5 zresztą też.