|
Ktoś w ogóle wie jakie my obecnie mamy długi? Bo na ten temat zrobiło się bardzo cicho. A o ile nie wydaje mi się niczym niemożliwym obcięcie kosztów "do zera", nawet można na innym stadionie grać dopóki się jakiejś płynności na teraz nie nabierze, i wtedy budowanie od podstaw w I lidze zamiast w IV - i to uważam, że bez problemu się może finansowo spinać, bo tani kopacze, stadion gdzie się wychodzi na zero (chociaż w sumie tylu kibiców co przychodzi na R22, to i tak kosztów klub nie ponosi, a przy całym możliwym stadionie do dyspozycji, będą jeszcze mecze na plus.
O tyle ciągła spłata długów, powiększonych o długi z tego sezonu gdzie przepłaciliśmy kadrę, grając w I lidze, drugi czy piąty sezon, to już mi się finansowo nie spina.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|