Cytat:
|
Wtedy powiedział tak bo tak należało, a dziś po takiej katastrofie nie ma sposobu żeby wybronić i pozostawić Sobola na stołku. Przy tym nie musi nic z tym robić, nie ma meczów, umowa się skończy za 3 tygodnie, dziękujemy, do widzenia.
|
No właśnie nie do końca. Ja oczywiście jaja sobie robię, e jak teraz może zwolnić go skoro mówił, że do końca swojego, go nie zwolni.
Problem polega na tym, że Królewski nie kontroluje bajery

Jeszcze się nie nauczył, że w tym biznesie, w sporcie pewnych deklaracji się nie składa. Zresztą, w jakim biznesie takie deklaracje się składa? Są wyniki, jest ok, nie ma, zmieniamy. Czy to w piłce czy w firmie.
Królewski sam sobie, innym i Wiśle robi pod górkę i ośmiesza wszystkich.
W wywiadzie po meczu też mówi, że na gorąco nie będzie podejmował decyzji co do Sobola... Hmmm to on w ogóle wcześniej nie pomyślał jak to może być? Że w sumie może z tą Puszczą przegramy, a jak przegramy wysoko i to z winy złego ustawienia trenera to od razu won? Albo może jeśli z Puszczą wygramy a odpadniemy w finale baraży to wtedy pomyśli co z trenerem? Albo, że jak awansujemy to oczywiście trener zostaje?
Chyba w głowie zawsze układają się różne scenariusze i tu nie ma nic na szybko podejmowane, tylko byłaby to konsekwencja przemyśleń, chłodnych przemyśleń przed barażami - po pierwszym przegranym "barażu' z Sosnowcem.
Królewski pasuje do tego wszystkie idealnie, stara się, pracuje ale też .......i mocne głupoty i tworzy ten cyrk i frajerskie wyniki.