Dokładnie. Drużynę się buduje zawsze od bramkarza i obrońców. Później można myśleć o reszcie.
Czy my w końcu będziemy mieć jakiegoś solidnego bramkarza, czy zawsze będzie ta pozycja na boisku olewana w kwestii transferów?
W przyszłym sezonie dużo wyższa konkurencja do awansu, możemy zapomnieć. Jeśli nie trafi się cudem inwestor z grubym portfelem, możemy na lata się zakopać w I lidze.