Jak się nie potrafi prowadzić klubu, to nawet budżet 5x większy niż średnia nie wystarczy. Przecież jakby Wisła miała w tym sezonie budżet na poziomie 9-10mln (czyli nie stać jej było na zaciąg hiszpański), to by się najpewniej zjebała z ligi.
Cytat:
9 meczów Wisły w sezonie z czołówką (ŁKS, Ruch, Termalika, Puszcza): 5 porażek, 3 remisy, 1 wygrana.
Wygrane głównie ze środkiem i dołem tabeli u siebie, ale co to za sukces przy pensjach piłkarzy Wisły sięgających 120 000 złotych miesięcznie. To zwykły obowiązek. Natomiast polegli w najważniejszych meczach (przed, którymi dziennikarze zazwyczaj pisali, że teraz Wisła musi zaaatkować, że stoi przed dużą szansą, że mozna odskoczyć rywalom), i dupa.
|
Dokładnie to samo frajerstwo co rok temu. Tam też wystarczyło wygrać ten jeden cholerny mecz, żeby się znaleźć ponad kreską, ale dla ekipy Brzęczka to było mission impossible.