|
Tu nie chodzi o nastawienie "to tylko Puszcza" a o nastawienie "My to Wisła Kraków". I z racji szacunku do wielości tego klubu powinni zapierdalać na 100% tego co potrafią.
To jest część motywacji, jak dla mnie bardzo ważnej. Jeśli wychodzą z założenia, że klub jak klub, można wygrać, przegrać, zremisować, akurat teraz przyszło w I lidze pograć, to gdzie tu ta motywacja, odpowiedzialność, duma i obowiązek?
Wisła na skalę kraju to jest wielki klub, który powinien być w czołówce. Jeśli ktoś tego nie rozumie, nie daje rady, to po prostu do tego klubu się nie nadaje. Są kluby i kluby, tak jest na całym świecie, w Wiśle można grać defensywnie, ofensywnie, wygrywać po 1:0 itp ale zawsze najważniejszy jest wynik końcowy w tabeli.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|