nero napisał(a):

|
Mówię o tym, że dla piłkarzy nie powinno istnieć coś takiego jak presja, a już na pewno nie w skali pierwszej ligi. To co oznacza dla nas to już inna kwestia, ale z tego co mówił JK będzie git, zatem możemy być spokojnie nawet jak nie awansujemy.
|
To jest bzdura - piłkarze to też ludzie, nawet na najwyższym poziomie zdarza się że siądzie psychika. A my tu mówimy o znacznie gorszym poziomie zawodników, ludzi którym się nie udało i nieopierzonych juniorach. Pokaz mieliśmy już z Sosnowcem.
I rolą trenera jest nad tym zapanować.
To jest mit o zawodowcach i profesjonalistach którzy powinni być jak maszyny - wielu trafia na ten poziom bo głowa nie dojeżdżała. To jest pierwsza liga. Tu wszyscy mają braki. Większość nigdy o nic nie grała i nie zagra. Nie mogą się oprzeć na doświadczeniu z wcześniejszych walk o trofea, pucharów i awansów bo ich nie mają. Wielu za to nosi w głowie garb porażek i przegranych szans.
I trener musi nad tym zapanować - sam albo z psychologiem. Na razie mu to nie wychodziło - delikatnie rzecz ujmując.