|
Ostatnio tu było trochę teorii, że liga jest ustawiona. Ja uważałem z jednej strony, że wszyscy co walczą o awans wygrają, z drugiej gdzieś tam też napisałem, że jeśli Puszcza przegra u siebie z Chrobrym to będzie to dziwnie wyglądało. Hmmm no i jakoś tak to wszystko się pieknie układa pod niespodzianaki, tak żeby buki mogły wygrywać albo żeby mógł ktoś wygrać kto wie, że x meczów będzie ułożone.
Zobaczcie na ostatnie kolejki, szczególnie te dwie ostatnie.
Ruch - cały czas frajersko tracił punkty, ostatnio z GKSem ale koniec końców tak wszystko wyszło, że w ostatnim meczu mieli wszystko w swoich rękach i dociągnęli to 1:0. A już x razy była możliwość, że nie zajmą tego 2 miejsca ale zawsze ci goniący nie dawali rady.
Wisła - my ci goniący. U siebie forma petarda, jechaliśmy każdego, nagle nie wytrzymujemy presji, nawet ciężko to nazwać nie wytrzymaniem presji... zagraliśmy jakies gówno, wycofaliśmy się w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, które nie potrafiło rok wygrywać na wyjazdach. Z nami się zabawili, z uśmiechem na ustach wpakowali dwie bramki i pojechali sobie do domu. Wszak "musieli" wygrać, bo przecież grali o nic... No i my tak przypadkiem zaczęliśmy sobie z nimi grać defensywnie zamiast ich pocisnąć. Fajnie, ciekawe. No a z Łęczną już normalnie, już presja udźwignięta, pojechani frajerzy 3:0 na wyjeździe i nara.
Puszcza - kolejna ekipa, która prędzej wygra wtedy gdy miała nie wygrać, a przegra wtedy gdy miała wygrać... Tydzień temu zaskoczyli na wyjeździe. Wczoraj przypadkowo u siebie przegrali z Chrobrym, który o nic nie grał. Wiadomo, że wczorajsza porażka dla drukujących mecze atrakcyjniejsza, bo kurs na Chrobrego na wyjeździe wyższy niż na Skrę tydzień temu gdy mieli Puszczę u siebie. I tak niestety w najwazniejszym meczu sezonu gdzie Puszcza mogła zająć 2 miejsce, przegrali u siebie drugi mecz w sezonie, z o nic nie walczącym Chrobrym he he he
Termalica - tutaj jakichś wielkich niepodzianek nie było chyba. Dociągnęli te 3 ostatnie mecze, chociaż wczoraj mając najmniejsze szanse z czołówki na wygraną ograli Arkę, która dobrze na wyjazdach gra, która chyba z chęcią się wypisała o walkę w barażach.
Tak to wszystko dziwnie wycyrklowane, emocji co nie miara, zwrotów akcji w tej czołówce, a koniec końców gdzieś ten Ruch gdzie miał dużą przewagę z początku, dociąga to co miał dociągnąć, bo Wisła, która miała mega formę od początku zaczęła sobie przegrywać na wyjazdach, żeby na koniec ośmieszyć się w swojej twierdzy itp, Puszcza jak co sezon zawodzi zawsze na sam koniec żeby przypadkiem nie awansować hehe.
Nie mówię, że mam tu 100% racji ale wcale bym się nie zdziwi, że jakoś to jest ciągnięte i ustawiane przez kogoś. Jakbym miał teraz obstawiać, nie patrzać na formę zespołów itp to wydaje mi się, że my i TBB wygramy mecze. Jesteśmy dwiema drużynami największymi z tych barażowych, my wiadomo marka sama w sobie, TBB kasa więc jest ciśnienie na awans i możliwości. Puszczę i Stal widzę jako takich dwóch małych graczy, którzy pasują do pierwszej ligi więc zostaną w niej pozostawione (chyba, że któraś zrobi niespodziankę w pierwszym barażu żeby wyłożyć się w drugim barażu nam lub TBB).
No i powiedzmy, że jednak finał baraży to my i TBB, wydaje mi się, że my byśmy byli chętniej popchnięci do eklapy z tej dwójki. A jak by był inny finał to mam "pewność", że na spokojnie Wisła lub TBB idzie dalej.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|