skarabeus napisał(a):

A mnie sie wiernosc wydaje, ze Jarek uwierzyl w ta druzyne i poszedl w gambling. Inwestor sie wkur.... bo ile mozna czekac i bierze inne opcje. I moze to nawet dobrze.
W kazdym badz razie Jaro uwierzyl, ze druzyna awansuje. Jego osobiste zaangazowanie przeslonila i nadal mu przeslania realna sytuacje. A excel powiedzial, ze jak awansuja to sie kasa zgodzi na normalne funkcjonowanie.
|
Jest to oczywiście jakaś opcja, ale wydaje się mało realna. Excel nie ma prawa się zgadzać. Wg mnie nie zgadza się nawet w skali przyszłego sezonu (oby) w Ekstraklasie. A nawet gdyby w klubie tak to wyliczyli to brakuje na spłatę choćby najbardziej palącej części z długów generowanych w ultra szybkim tempie w ostatnim czasie.
Równie prawdopodobne są opcje:
- inwestor od początku z premedytacją gra na dwie strony i teraz przeszedł do etapu wyciskania jak najlepszych warunków, co skomplikowało rozmowy
- inwestor w pewnym momencie zrozumiał skalę zadłużenia i potencjalnego niedoboru w tym/kolejnym sezonie i zaczął się wycofywać/pogarszać warunki transakcji *
- inwestor jest jeszcze mniej wiarygodny niż to wygląda z naszej zewnętrznej perspektywy (a wygląda przyznasz słabo) i sprawa utknęła bo Królewski zorientował się, że nie dostanie żadnych gwarancji i zwyczajnie się wystraszył potencjalnych konsekwencji oddania klubu
- to jednak nie chodzi o pana Paolo i wszystko jest wielopoziomową zmyłką z mnóstwem podwariantów (to chyba najmniej prawdopodobne bo jednak sporo klocków pasuje do układanki z Mada w roli głównej)
* Gdy tak na chłodno zestawimy te różne plotki i przecieki (średnio 20 milionów euro na 4 lata) z realiami to się okazuje, że to nie będzie tak wielki zastrzyk na początek. 5 milionów euro to 22 miliony złotych. Mówiło się o tym, że miały być spłacone długi właścicielskie - już samo to daje dziś koło 18 milionów. To co by zostało ledwie przykryje dziurę pilnych płatności z końcówki obecnego sezonu. I co dalej? Może to co wstrzymało te rozmowy to informacja od inwestora, że żadnej spłaty właścicieli w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie? A przecież nie tylko Królewski pożyczał pieniądze więc to mogło mocno zamieszać. Tak mnie tknęło ostatnio jak się zastanawiałem jak z takiego pewniaczka przeszliśmy do ciszy informacyjnej.