wolfy napisał(a):

|
Tak, tego Fernandeza, naszego najlepszego piłkarza w tym sezonie. Fernandez grał pod siebie w meczu w którym zaliczył asystę...
|
Pozwolę się nie zgodzić.
Luis najpierw zamotał się w polu karnym między obrońcami chcąc na siłę wjechać sam z piłką do bramki.
Potem z ulgą pozbył się piłki i wrzucił ją do tyłu, do środka, nawet nie widząc, czy jest tam ktoś, kto może coś z nią zrobić.
Jeśli to nazywamy asystą i graniem dla drużyny, to już nie mam więcej pytań.
Nie twierdzę, że Luis jest słabym piłkarzem, to przeczyłoby zdrowemu rozsądkowi.
Jednak w ostatnich kilku meczach gra sam ze sobą.
I nie wiem czy to Luis nie chce grać z drużyną, czy drużyna ma z nim na pieńku.
Efekt jest jaki jest: kółeczka, holowanie piłki, podania nie w tempo, i truskawka na torcie ;-) :asysta z przypadku