|
A może będzie tak:
Jest doliczony czas gry: Ruch przegrywa, Termalica remisuje bądź przegrywa, Puszcza wygrywa, Wisła remisuje.
Najpierw zawsze niezłomny Messi z Łomży, czyli Boguski trafia samobója.
Po chwili Wisła dostaje karnego. Na sam rzut karny wchodzi Święty.
W przeciwieństwie do pamiętnego meczu z Portugalią trafia do bramki.
Awans bezpośredni.
Hehe
|