|
To, że Sobol nie potrafił zapanować nad wyindywidualizowaniem się zapędów hiszpańskiego zaciągu. Nie znaczy, że jest gorszy od fajtłapy Brzęczka. Trzeba pamiętać, że gdyby nie Jerzy i jego "pierwsza liga jest trudna" "liczymy punkty potrzebne do utrzymania" to już bylibyśmy w ekstraklasie.
Zobaczymy co będzie dalej, bo to wiele powie o przyczynach ostatniej wtopy.
|