wolfy napisał(a):

Prawda? Czy może chwytanie się brzytwy przez dwóch zdesperowanych obrońców Sobolewskiego? Niech każdy oceni sam.
Ale to że sobie coś uroiłeś nie czyni tego prawdą. To tylko Twój pogląd.
|
W drugą stronę wygląda to tak samo, czego nigdy nie dopuszczasz.
wolfy napisał(a):

|
A fakt że nie jesteś w stanie go niczym poprzeć...
|
Bo nie będę ściągał całego filmu po to tylko, żeby jeszcze raz obejrzeć mecz i wychwytywać minutowo sytuacje, którym i tak zaprzeczysz.
wolfy napisał(a):

|
No bo serio, coś musiał ten Młyński zrobić żeby być zdecydowanie lepszy niż Cisse. Zepsuł masę akcji, większość pojedynków zakończył faulem, raz proste podanie pod bramką rywala odbiło mu się od obu konarów i była z tego kontra, przysłowiową wisienką było zablokowanie dośrodkowania Junci przy linii gdy stał tyłem do bramki i w ogóle nie powinno drewniaka tam być. Koszmarny występ.
|
Stwarzał przewagę po lewej stronie, zepsuł jakieś akcje, bo w ogóle je miał w przeciwieństwie do Cisse.
wolfy napisał(a):

|
I nie kłam że nie jesteś fanem Młyńskiego, to Ty ośmieszyłeś się peanami na jego cześć i urojeniami jak to mocno rywalizuje z Mulą, podczas gdy ta rzekoma rywalizacja trwała tylko tak długo jak długo Hiszpan potrzebował żeby się wyleczyć.
|
Teraz to już ci chyba od.......iło.
Ale spokojnie, udam, że nie widziałem.
wolfy napisał(a):

|
Do dziś nie wiem dlaczego wzbudził wtedy taki entuzjazm, bo biegał przez kwadrans? Jego problemy są że tak powiem systemowe. Jest nędznym piłkarzem pod względem technicznym, bezmyślnym i dodatkowo - bez predyspozycji fizycznych. Nie ma szybkości, zwrotności, przyśpieszenia i wytrzymałości. Takie kluby jak Stuttgart kupują takich Cisse bo mają podstawy, a taktyki czy podejmowania decyzji da się niektórych nauczyć. Takiego Młyńskiego nigdy by nie zatrudnili, bo nie rokuje. Z Cisse może coś będzie jeśli zmądrzeje bo ma predyspozycje, Młyński nie.
|
Nigdy i nigdzie nie napisałem, że systemowo Młyński jest lepszy od takiego beztalencia jakim jest Cisse.
Stwierdziłem, że w meczu z Sosnowcem lepiej od niego wyglądał, co akurat w tym meczu trudne nie było.
Podsumowując: nie ma sensu z tobą rozmawiać, bo jak sobie coś wbijesz do głowy, nie dopuszczasz innego zdania.
Nie będę nic pisał o urojeniach.
To twój styl, ty masz na niego na tym forum patent.
Ja mogę co najwyżej poczytać i się pośmiać.