|
@stary dziad - ja nie będę po raz czterdziesty pisał tego samego n.t. "warsztatu Sobolewskiego".
Napiszę tylko że Rodado nie był bezproduktywny (ale pasowałoby pod tezę, nie?), a przy Żyro który skupiał się wyłącznie na tym żeby nie być w pobliżu piłki jego zdjęcie to sabotaż. Tak - sabotaż.
Za Dudę mógłby wejść Igbekeme ale Radzio ma swoje zasady i na ławkę się nie zmieścił. "Mieli go zastąpić inni". No to zastąpili po chuju. Możesz rżnąć głupa, ale z przodu Igbekeme to nasz najlepszy środkowy pomocnik a my - uwaga! - goniliśmy wynik.
Wpuszczanie Młyńskiego - kolejny sabotaż. Gdyby położył się za linią boczną nasza gra ofensywna by na tym tylko zyskała. Ten parapiłkarz traci piłki (zakładając że chce mu się do nich dobiec), fauluje w ofensywie, gra na czas - z korzyścią dla rywala. Wisienką na torcie było wyblokowanke przez tego patałacha wrzutki Junci przy lini...
To był impuls Sobolewskiego - zadziałał jak zawsze. Wprowadził chaos i zabił grę do przodu. Jakim trzeba być ogranicznikiem żeby tego nie widzieć...
Takim jak Sobolewski.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|