|
Problemem naszego sztabu szkoleniowego jest to, że jedynym stałym i nieruszalnym elementem tego sztabu jest Kmiecik, który kompletnie nie potrafi trenować naszych napastników.
Wszyscy pozostali zmieniają się w zależności od tego, kto jest akurat pierwszym trenerem i rzadko kiedy są trenerami potrafiącymi rozwijać zawodników indywidualnie.
I kompletnie tego nie rozumiem. Dlaczego nie ma w klubie kilku "stałych" trenerów stricte od:
- treningu bramkarskiego (tu by można rozdzielać na kilka innych podtypów treningu i nie zawsze jeden trener ogarnie wszystko, ale przyjmijmy, że idziemy skromnie i jest jeden)
- treningu defensynwego, ustawianiu się, zachowywaniu w różnych sytuacjach defensywnych
- trenera ofensywnego, jw z defensywnym.
- trenera technicznego (drybling, stałe fragmenty gry, kontrola piłki)
Przynajmniej tyle. Ci trenerzy kompletnie nie powinni być zaangażowani w rozpracowywanie rywali, taktykę etc, tylko powinni prowadzić częściowo trening rozwojowy poszczególnych zawodników. Szczególnie tych, którzy nie grają w meczach i brakuje im jednostek.
U nas tego nie ma i nie trzeba zaglądać w strukturę sztabu szkoleniowego, żeby o tym wiedzieć. Wystarczy popatrzeć na naszych zawodników w odstępie 3-4 miesięcy - zero jakiegokolwiek postępu.
|