Armin napisał(a):

Powiem wam tak: jak zobaczyłem że sponsorem obu drużyn jest ta sama firma pomyślałem że będzie dobrze. A tu taka niespodzianka.
W drugiej połowie zabrakło szczęścia, bo byłą poprzeczka i sytuacja sam na sam.
Jedna rzecz mnie niepokoi bo piszecie tu o złych zmianach dokonanych przez trenera: obawiam się ze on wie coś o czym my nie wiemy, np. iż przygotowanie treningowe zaczyna zawodzić i zawodnicy nie są w stanie kondycyjnie wytrzymać całego meczu. Zobaczymy jak to wyjdzie w Łęcznej, czy np. około 60 minuty zawodnicy nie będą oddychać już rękawami.
No i na koniec, paradoksalnie bramka zdobyta już na samym początku spotkania nie zawsze daje dobre rezultaty, bo jak ktoś wychodzi z założeniem ze mecz jest wygrany już przed jego rozpoczęciem to taka bramka dodatkowo go w tym utwierdza.
|
Ale piszesz takie oczywistości,że nie ma nawet jak z tym dyskutować.Tylko to właśnie rolą trenera jest aby dobrze przygotować drużynę do meczu.Przygotować tak żeby nie zlekceważyli przeciwnika nawet mimo szybko strzelonej bramki.Ja np w pierwszym momencie myślałem,że dobrze że się cofnęliśmy i damy się Zagłębiu trochę wyszumieć.Tylko byłem pewny,że potrwa to 10-15 minut a potem wrzucimy wyższy bieg,zapakujemy im jeszcze ze dwie sztuki do przerwy i wybijemy z głowy walkę o cokolwiek.Natomiast jak koło 20 minuty zaczęły się mnożyć rzuty wolne i rożne pod naszą bramką byłem już pewny,że żle się to skończy.
Co do samego sponsora to to wiedząc jakim buraczyną jest Władeczek wcale nie wykluczam,że premia motywacyjna poszła ale do szatni Zagłębia