El'kabat napisał(a):

|
Baraże to loteria, zarówno pozytywnie dla nas jak i dla przeciwnika. Wystarczy, że komuś z Puszczy wyjdzie strzał życia u siebie i mamy pozamiatane. Tak samo u nas, też Fernandez może mieć dzień konia.
|
To takie samo pieprzenia jak o tym że "karne to loteria". Żadna loteria.
Finałow się nie gra, finały się wygrywa. Mawia Mourinho.
Mówienie że od 2 meczów barażowych wszystko zależy to uproszczenie. Wiemy o co gramy od 1 meczu ligowego. A raczej zdawało się że wiemy
MaLk napisał(a):

Baraże mają jedną zaletę. Obie drużyny grają pod presją i nie jest tak, że jeden musi wygrać, a drugi gra na luzie albo ma tylko nie przegrać.
.
|
Z tą presją to dość ciekawa sprawa. Bo jakby się zastanowić to czy był inny stadion w 1 lidze który już od 1 meczu ligowe grzmiał " chcemy awansu"?
Nie chcę absolutnie szukać alibi dla pilkarzy, ale to co często bywa wsparciem, jest także przekleństwem. Jest tak trochę z marką Wisła.