|
Również uważam że w obliczu ostatniego meczu to trybuny tak jak mogą ponieść, tak mogą i przygnieść naszych kopaczy. Nie ta psychika, choć jeszcze po Termalice wydawało się że nie wygląda to tak źle (choć pewnie dlatego że i na rywali ciążyła spora presja).
Wolałbym tylko zagrać w Niecieczy niż w Chorzowie. Tam przynajmniej na jesień udało się zremisowac.
Dodatkowo i Niepolomice i Nieciecza to nie są wioski oddalone o setki tysięcy kilometrów, a jedynie o odpowiednio 20 i 80.
+ Zawsze będzie to jakieś oszczędzenie nerwów kibiców
|