W kontekście ostatniego żenującego meczu przy Reymonta nie wiem czy nasze boisko to atut dla naszych gwiazdeczek.
Było wygrać z daremnym Sosnowcem i nie musielibyśmy takich żenujących rebusów typu czy piąta czy trzecia gra u siebie rozwiązywać. W kontekście meczu z Sosnowcem nie powinniśmy też za dużo mówić o DRUGIM meczu barażowym. Może skupmy się tylko na tym najbliższym, czego chyba ostatnio zabrakło.
W zasadzie to Fernandez, Rodado i inne asy powinny teraz chcieć jechać do puszczy i zrobić tam im w Niepoołomicach "rumble in the jungle", wygrać bezdyskusyjnie 3-0 i tylko w ten sposób obronić się sportowo i uzasadnić dlaczego zarabiają po (podobno) 120 tys na miesiąc. Bo jak nie widać różnicy to po co przepłacać

? Fernandez fajny grajek, często oglądało się te mecze z przyjemnością głównie dzięki niemu, ale to co odwalił w ostatnim meczu to nóż się w kieszeni otwiera (nie żeby było wielu którzy zagrali lepiej). Sami Jaroch, Duda i Szot (patrząc na ostatni mecz to powinien grać zamiast Junci) meczu nie wygrają.
BTW w ostatnim meczu mieliśmy trzy celne strzały:
obrońca Moltenis (nie zagra)
obrońca Łasicki (po solowej akcji po przebiebnięciu całego boiska)
i...
obrońca Jaroch
To ciekawe co nie?