No to macie Biegańskiego, Ci co zachwalali go po ostatnim meczu i śmiali się ze mnie jak pisałem, że to słaby bramkarz i nie trzeba będzie długo czekać jak nam zawali mecz. I dziś się stało, ta ostatnia bramka, nic, zupełnie nic nam nie pomógł.
Ale niech Czerepach dalej pisze, że to najlepszy bramkarz od czasów Fabiańskiego
