Podsumowując, Królewski zatrudnił Kiko i to cała jego chwala
A, że poszliśmy w rynek hiszpański to proste jeśli zatrudniony został Kiko. Zarówno sam Kiko to była jedyna dla nas dogodna opcja - nie musieliśmy stawiać na jakichś magików niesprawdzonych jak Pasieczny, ani liczyć, że nagle przykładowy Brzęczek sprawdzi się jako meneger - tak samo jedyną dobrą opcją było pójście w rynek hiszpański bo Kiko miał już gotowy notesik z nazwiskami, a wiadomo, ze skoro ogarnia temat to szrotu nam nie nasprowadza.
Także nas uratowała w tym sezonie jedna decyzja Królewskiego i niezawodny Kiko, który odjebał całą robotę.
Powoli, a nawet szybciej wchodzimy już w okres psucia Hiszpanów przez polską myśl szkoleniową oraz sytuację w Wiśle.
Sobol nie ogarnia, Królewski wymyśla jakichś inwestorów, a później mówi żeby ludzie przestali pajacować co do inwestora i siedzieli cicho.
Także psycha Hiszpanów już siada. Ciekawe co będzie dalej.