Tak jak mówiła statystyka - Ruch nie wygrał wszystkiego do końca
Teraz rozpoczynają się zawody na największego frajera sezonu. Zaczął Arsenal, poprawiło Atletico, dzisiaj przebiła ich BVB (ich frajerstwo akurat trudno będzie przebić), swoje dołożyły Płock i Wieczysta, ale wydaje się, że na krajowym podwórku liczy się już tylko Ruch i my.
Kto wykorzysta szansę, a kto się wypieprzy tuż przed metą...?