|
Budowanie x scenariuszy na podstawie danych, których tak na prawdę nie ma lub jest ich bardzo mało i są mega szczątkowe to już wyższy poziom abstrakcji.
Wiadomo, że jak się pisze 100 wersji to któraś po części się sprawdzi.
Wiadomo, ze zapewne sporo polityki ze strony Królewskiego i tego mitycznego inwestora w tym wszystkim jest, bo to jest biznes. Drugie tyle zapewne jest w tym nieudolności Królewskiego, który w Wiśle niewiele rzeczy zrobił dobrze i co sezon jest jaki gruby niewypał, ośmieszanie sie itd
Ale budowanie scenariuszy co jest, co zaraz będzie, liczenie czegoś, domyślanie się co jak i dlaczego... Ludzie, przecież tak na prawdę to nikt nic nie wie w tej sprawie. Przypomina to kolejny cyrk i Vannę, pośmiać się można ale rozkminiać co to będzie, jest tak samo śmieszne jak ten cyrk.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|