|
I jeszcze puenta odnośnie myku z inwestorem. Jesli ten inwestor faktycznie fizycznie jest, a, że to może być bujda na resorach to wskazuje, że nie było prawdziwego DD w klubie na realnych papierach, co jest wręcz niemożliwe przy "dilu" za 100 mln PLN, to Jarek sprytnie wykorzystał porażki, żeby niby zdjąć presje z drużyny, dać sobie pretekst do opóźnienia finalizacji z inwestorem, a sobie czas na znalezienie brakującego hajsu na przyszły rok i jednocześnie przekonanie się czy awansujemy czy nie.
Jeśli Mada jest inwestorem (daj panie boże żeby to nie był ten podmiot, ale niestety wiele faktów na to wskazuje) to połapali się w planie Jarka i dali mu publiczne ultimatum.
I teraz mamy klasyczny hazard. Zrezygnować z pokusy zabawy w klub piłkarski i odpuścić własne ambicje, ale odsunąć w czasie problemy klubu z kasą, czy iść va banq, wierzyć w drużynę, że awansuje i otworzą się możliwości o których napisałem wyżej.
|