Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#554
Stary 24.05.2023, 22:45
Ale tutaj najważniejszy to Błaszczykowski i jego otoczenie.

Dopóki szeroko rozumiane środowiska kibicowskie nie wyrażą zgody, to nic z tego nie będzie.

Nie chce mi się wierzyć, że Królewski, który przez długi czas miał mało do powiedzenia i o tym świadczy kwestia tych wszystkich układzików rodzinno-przyjacielskich, które doprowadziły klub do ruiny nagle mógł przeistoczyć się w decydujące ogniwo.

Nie po tym wszystkim co zaszło, po tzw. akceptacji spadkowej i braku rozliczenia.

Królewski chce być oceniany jako rewolucjonista, jawi się jako człowiek, który może przemienić wodę w wino.

Niestety, okres sportowy od początku tzw. odnowienia (choć teraz należy uznać, że żadnego odnowienia nie było, było natomiast jedno wielkie kłamstwo) z przełomu 2018 i 2019 r. kompromituje Królewskiego, stąd jego wiarygodność jest na niskim poziomie.

Trzy nieudane pełne sezony zakończone spadkiem imienia wujka i brata są największą kompromitacją w historii. Nie można tego bagatelizować.

Choć dzisiaj zarówno ten okres i jak okres Sarapaty są jednak bagatelizowane.

Określona grupa ludzi, którzy chcą być uznawani za coś nowego cały czas przekonuje, że od 2016 r. nic złego się nie wydarzyło, że tam może popełniono delikatne błędy, ale w dobrej wierze.

Tych ludzi łączy słynny protest przeciwko Cupiałowi, potem działanie na rzecz Sarapaty do samego końca, a potem przeistoczenie w obronę Świętego, wujka czy brata oraz szukanie słynnych spiskowców, którzy mieli przeszkadzać Marzenie w rządzeniu, bo chcieli zagarnąć Świętą Ziemię.

A jedyni źli to Cupiał, Bednarz czy Jadczak.

W naszej lidze od lat niewielkim kosztem zdobywa się tytuły MP, awansuje do europejskich pucharów.

W zasadzie MP zdobywa się z braku laku, słabości konkurentów niż z własnej siły.

Ostatnim takim prawdziwym Mistrzem była Wisła z pierwszego sezonu Skorży.

Tym bardziej poważny inwestor miałby łatwe zadanie, aby zdominować ligę, a w konsekwencji odnosić sukcesy chociażby na miarę Salzburga.

Tylko tu musi być poważny inwestor, a nie kolejny podstawiony przez TS i środowiska kibicowskie inwestor pokroju Stecherta, Meresińskiego czy na końcu króla Kambodży.

Tylko ktoś w stylu wczesnego Cupiała z większym ryzykiem i sprowadzaniem zawodników z wyższej półki, niby do tej pory nieosiągalnej dla naszych klubów.

Wzrost nagród z pucharów, założenie Ligi Konferencji przy braku konkurencji w Polsce powoduje, że ten ktoś miałby autostradę do wygrywania.

Tutaj dochodzimy do sedna - do handelku piłkarzykami z zagranicy, do klasycznej menedżerki, która od lat psuje naszą piłkę i jest jedną z głównych przyczyn strasznie niskiego miejsca Ekstraklasy w rankingu lig europejskich.

Znaczny wzrost środków z telewizji, itp. jest w głównej mierze przejadany na obcokrajowców, którzy w liczbie ponad 90% nigdy nie powinni przyjść do Polski ze względu na słabe umiejętności.

Wisła już kilka razy na tym się przejechała. Chociażby za ery holenderskiej, kiedy to Valckx z Maaskantem bez skrupułów wydoili Wisłę z pieniędzy i to była jeden z głównych przyczyn zapaści trwającej do dnia dzisiejszego.

Im więcej pieniędzy tym gorszy poziom ligi.

Stąd, łatwiej wymienić składy drużyn ligowych sprzed piętnastu, dwudziestu lat niż z czasów obecnych, bo teraz rotacje są ogromne
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 24.05.2023 o godz. 23:17.
Odpowiedz cytując