|
Może jakieś szczegóły, może konieczność renegocjacji jakiś punktów. Pamiętam jak Karcz mówił pod koniec marca, że trwają ustalenia, kto będzie pracował w Wiśle, jacy ludzie trafią do klubu, może tu były jakieś inne wizje? Z drugiej strony skoro JK ma być prezesem to ciężko przypuszczać żeby mu nowy właściciel ustawiał ludzi od początku.
Najbardziej realna byłaby opcja, że nic nowego nie wyszło, a JK wziął umowę, przeanalizował wszystkie liczby jeszcze raz, stwierdził, że potrzebuje kilka tygodni dłużej, aby zbadać różne opcje, różnych partnerów, którzy może mogliby mu pomóc, teraz rozmawia (o czym sam pisał, ale może nie do końca tylko ze sponsorami itp...) + dojdzie wynik sportowy (ale tu ciężko wyrokować, który przeważy, w którą stronę) i podejmie decyzję. Po ocenie potencjału swojego, może swojego z kimś jeszcze vs inwestora. To miałoby najwięcej sensu, ale ten scenariusz burzy trochę, że tych rozterek nie miał jeszcze w marcu.
|