|
Oczywiście, że ten próg jest niski (oczywiście mówimy w relacji do innych krajów). Rząd wartości kilka mln EUR za klub, podobna pula inwestycji, gdzie może 2-3 kluby w Polsce operują takimi pieniędzmi na transfery i szybko może grac o top 4-5. Taka czołówka w Belgii to już kilkanaście mln EUR wydawane na pojedyncze transfery, Czechy, Austria, dużo mniejsze rynki telewizyjne, mniej kibiców. Czyli wydając niewielkie w skali piłki w Europie pieniądze, a wręcz śmieszne, zyskujesz klub na rynku z ogromnym potencjałem, który może grać o top ligi. Jak się zwróci? No przecież dokładnie to napisałem. Rozwijasz klub, wyciągasz go wyżej, dostajesz okno wystawowe w pucharach, sprzedajesz zawodników. Innej drogi nie ma. jesteś coraz lepszy, coraz droższe transfery.
+ Fundusze inwestują we wschodzące spółki na rynkach z potencjałem wszędzie na podobnej zasadzie. Rozwijają dany podmiot, aby np. po kilku latach sprzedać go z zyskiem do nowego nabywcy. W ten sposób zarabiając. I stąd np.ten cały plan inwestycji określony na lata do przodu, o którym mówił często JK.
Wszystkie inwestycje i przejęcia w piłce odbywają się teraz praktycznie przez różnego rodzaju private equity funds i my w Polsce nie stykamy się z niczym nowym.
Do tego dochodzi np. Liga Konferencji, czyli okno do pokazania się, którego wcześniej nie było dla klubów na poziomie czołówki Ekstraklasy.
Ja wręcz jestem zdziwiony, że ruszyło się dopiero teraz. Śląsk, Wisła, Lechia, Tychy, będzie tego coraz więcej.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 22.05.2023 o godz. 23:33.
|