Jeśli historia Błaszczykowski jako człowiek zostałaby zekranizowana to byś musiał przecierać oczy ze zdumienia.
Dlatego wywiad, w którym mówi się o wartościach i uważa się to za powód do szacunku wobec niego mnie tak uwiera
Ja z nim nie miałem okazji "współpracować", ale mieli okazje Piszczek i Lewandowski i możesz poczytać co na jego temat mają do powiedzenia

To znamienne, że dwóch Polaków w Borussi nie trzymało z trzecim Polakiem tylko z Niemcami... a Kuba był outsiderem
Ale nie o tym.
Nikt o zdrowych zmysłach nie kwestionuje Błaszczykowskiego jako piłkarza. Zawodnik może nie wybitny, ale na pewno klasy światowej przez pewien okres. Ja też tego nie kwestionuje.
Ale mam prawo do własnej oceny przez całokształt Kuby Błaszczykowskiego, a dla mnie ważniejsze jest nie jak się zaczyna a jak się kończy. Piszesz Wolfy o pewnym bankructwie w przypadku braku jego zaangażowania, ale tego nie wiesz. Być może wtedy byłby tu Kwiecień a nie trio. Były tez inne opcje. Ale Kuba jako legenda wyglądał najlepiej do tanga.
Finał jest taki, że klan błaszczykowskich spuścił Wisłę do 1 ligi i bardzo mocno utrudnił jej awans do ekstraklasy. Swoją nieudolnością, cechami charakteru (oblężona twierdza, wiemy najlepiej, nikt nam nie będzie mówił co i jak mamy robić, wy się nie znacie, wy nie wiecie, my mamy monopol na wszechwiedzę), dyletanctwem brata, ciągnięciem brata na stanowisko, którego nigdy nie powinien piastować (i żadne lody, ze strony serka pod adresem Dawida ilu to sponsorów przyprowadził i jak ciężko pracował tego nie zmienią, bo fakty co do sponsorów zostały obnażone, a efekt pracy znamy - spadek i paraolimpiada sportowa na początku obecnego sezonu), podejmowaniem błędnych decyzji, wprowadzeniem do klubu toksycznej atmosfery podejrzliwości wobec każdego.
No ja nie potrafię wobec tego wszystkiego przejść do porządku dziennego i patrzeć na faceta, który się puszy jakby był ideałem i wzorem do naśladowania

No nie.
Tyle polemiki z Tobą wolfy, bo generalnie w ocenie Twojej osoby zgadzam się z Piknikiem. I nie sądzę, że zrozumiesz choćby pół zdania z tego, co powyżej.
Piknik.
PS1. Zgadzam się z Tobą, brak wiedzy to błogosławieństwo i piłka jakby inaczej wtedy smakuje
PS2. Bardzo bym chciał taki scenariusz widzieć

Ale PO to będzie loteria. Jeden mecz, jeden błąd, jedna kartka może zniweczyć trud.
PS3. Odpowiedź była taka, że trudno powiedzieć. W kwietniu ktoś podobno zaznajamiał się z niektórymi dokumentami, ale trwało to dwa lub trzy dni. Zgodzisz się, że to zdecydowanie zbyt krótki czas na pełny audyt, bo więcej czasu poświęca się temu zdalnemu.