|
Wywiad był po prostu w jego stylu, żadnego zaskoczenia. Przekazanie opaski to standard. Oklaski po powrocie po dwuletniej kontuzji to też standard.
Natomiast to, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy to nie wina ufoludków, ani pechowej kontuzji piłkarza właściciela. Dlatego przy całym szacunku dla dokonań z boiska. Reszta jego działalności oby nie przeszła do legendy.
|