To, że piłka odbija się od niego jak od kołka, nie bierze się przypadkiem z tego, że jest w dobrym miejscu w dobrym czasie?
Wczorajsza parada przy strzale Bilińskiego to był czysty fart, normalny napastnik zmieściłby to w siatce i nie pomógłby w tym przypadku Buffon w szczycie formy - strzał z metra i praktycznie zerowe szanse na reakcję.
Należy natomiast odnotować, że wyjął wczoraj strzał idący w światło bramki po dośrodkowaniu, który na pewno nie był łatwy. W poprzednich meczach też miał kilka udanych interwencji i raczej pomagał zespołowi swoją grą.
Co do rzutów karnych bronionych przez Mikołaja... no cóż, nie potrafi tego robić, może się kiedyś nauczy
