|
Myślę, że oni mają gorzej bez 3 obrońców niż my bez jednego Fernandeza. I tak los się do nas uśmiechnął, że w sytuacji gdzie pauzuje Fernandez, wylatuje rywalowi 3 obrońców.
Tak czy siak, nas I liga weryfikuje. Nie ma Fernandeza - i dobrze, nawet jakby ich obrona była cała to my musimy wygrywać, i z i bez Fernandeza.
Jeśli my w I lidze opieramy się na tym żeby przewagę zrobił jeden piłkarz, który jest ponad tę ligę, to po co mamy awansować do ekstraklasy? Tam Fernandez już taki ponad ligę nie będzie i co? Awansujemy, żeby spaść po roku?
Albo zasługujemy na awans albo nie. 3 wyjazdy dostaliśmy w czapę, najłatwiejszy (z druzyną ze środka tabeli) przed nami. Z TBB u siebie pokazaliśmy, że zasługujemy na awans, teraz czas trochę tej plamy wyjazdowej z siebie zmyć.
A jak psycha nie siądzie i będziemy zapierdalali, to możemy każdego w tej lidze pokonać. Czy to na wyjeździe czy u siebie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|