|
To nie jest rozmowa o tym czy Igbekeme jest dobry piłkarzem, który przerasta tę ligę czy nie.
Bo jest, bez dwóch zdań.
To jest rozmowa o tym, czy w tej konkretnej sytuacji popełnił błąd.
Oczywiście, popełnił z powodów wymienionych przez @enzo.
Tym razem z najgorszym możliwym skutkiem.
I nie ma sensu zwalanie winy na Biegańskiego.
Każdy klasowy bramkarz, widząc tak ustawionego Igbekeme i mając do niego zaufanie, podałby dokładnie tam samo z intencją rozpoczęcia znowu gry do przodu, bo Igbekeme jest do tego stworzony. Zdarzył się błąd? Trudno.
Biegański jest usprawiedliwiony: w 99 tego typu sytuacjach na 100 byłoby to świetne wznowienie do świetnego piłkarza.
Szukanie winy Biegańskiego jest śmieszne.
Więcej winy widzę w całym bloku obronnym, który stanął jak wryty pozwalając na podanie w pole karne.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|