Drozd napisał(a):

To nie była zwykła sytuacja. Jak to możliwe, że od linii pola karnego do linii środkowej jest tylko jeden James i trzech przeciwników?
Zresztą dalej czekam na propozycje co powinien zrobić Igbekeme skoro za sekundę miał już przeciwnika na plecach.
|
Ta bramka to w 99% wina tylko i wyłącznie Jamesa.
Miał spokojnie co najmniej dwie opcje jak z tego wyjść. Mógł w momencie zorientowania się że szarżuje go jeden ze słoni zrobić jeden krok w swoje prawo i gość przy tej prędkości ląduje mu na plecach jest faul i i gramy dalej. druga opcja to zagrać sobie piłkę w tym samym kierunku, w którym sobie przyjął i ponownie zastawić, a wtedy na spokoju odegrać po skosie do Fernandeza na środek (widać go tam) (wywalić na aut czy gdzie indziej w kosmos). Wybrał najgorsze zagranie, które mógł chciał nawinąć słonia ale zrobił to tak nie poradnie że ten mu odebrał piłkę. A jak powinien James to zrobić to pokazał mu ten sam zawodnik nawijając go (Jamesa) za moment. Jedyną winą Biegańskiego jest to że jak prowadzimy to nie potrzebnie się spieszymy nic więcej.