|
gdyby z tego nie padła bramka - jak w 90% przypadków w takich sytuacjach w tej lidze - to każdy by już o tej stracie zapomniał. To nie tak, że po stracie Jamesa gość miał na przeciw siebie tylko bramkarza, on całą tą akcję rozegrał idealnie, z równie idealnym wykończeniem. Gdyby po każdej podobnej stracie w tej lidze padał gol, to w każdym meczy byłby wynik dwucyfrowy.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|