krysztal napisał(a):

|
Przecież Igbekeme widzi zawodnika TBB i chce go nawinąć widząc,że ten idzie "na raz" a,że piłka ucieka mu spod stopy to robi się gorąco i tracimy w konsekwencji bramkę.Biegański powinien uspokoić grę,pograć na czas.James takiej piłki nie może stracić.Wina 50:50
|
Widzi ale dopiero w ostatniej chwili na tyle późno że, nawet nie próbuje zastawić piłki.
Mi nie chodziło o procentowe rozdzielanie winy, tylko o fakt, że błąd Jamesa nie wynikał tylko z jego jak ktoś tu pisał zabawy. Tylko z trudnych okoliczności w których został postawiony zaskakującym i głupim zagraniem Biegańskiego. Więc winni są obaj, zgadzam się że 50:50.