My znaczy tylko tyle, że wszyscy oceniający zdają sobie sprawę, że przy straconej bramce problemów narobił Biegański głupim podaniem. Ale, że zawalił też Igbekeme, jest wygrana i w drugiej połowie bronił w miarę pewnie to dają mu szóstkę.
Jeżeli patrząc na tą powtórkę nie widzi się, że z tego zagrania Biegańskiego nie mogło być żadnej korzyści, a tylko kłopoty to nie ma o czym gadać. James stracił piłkę bo nie widział gościa który mu ją odebrał.