Jacy wy jesteście oporni, ja jebie.
Chyba normalne, że jak mieliśmy serię 8 zwycięstw to jeden wypadek przy pracy, przy założeniu, że i tak jedziemy z tematem do końca, powiedzmy łapiąc jeszcze jedną porażkę - więc można było śmiało powiedzieć, że wszystko nadal było w naszych rękach.
Bo było pewne, że rywale będą tracić dużo punktów i tracą, dużo, a nawet bardzo dużo. Bo my pomimo jeszcze 2 porażek nadal jesteśmy w grze, przed TBB i Puszczą.
A jakbyśmy z Ruchem wygrali to nawet przy przegranej np z Chojniczanką nadal byśmy mieli w 100% wszystko w swoich rękach bo Ruch by teraz był 1 pkt za nami.
Nie wiem jak można tego nie rozumieć. Ja się opierałem na myśleniu, a nie na .......eniu, że se kalkulator wziąłem i mi wyszło, ze nie jest wszystko w naszych rękach. Widząc, że reszta pogubi punkty, przy założeniu, ze my zrobimy kolejną mocną serię, jak najbardziej miałem rację. Dlatego porażka z Puszczą nic nie znaczyła, bo my nie musieliśmy wygrać 15 meczów w tej rundzie. Musieliśmy wygrać 12-13 żeby mieć wszystko w swoich rękach.
Ale widzę, że nadal nie dociera logiczne myślenie i zaraz wyjdzie, że nawet jakbyśmy wygrali 14 to przecież wszyscy mogli tyle wygrać (abstrahując, że grali mecze miedzy sobą) i nagle by się okazało, że w I lidze 4 pierwsze zespoły mają po 80 pkt...
Ciężko u ciebie i Czerepacha z myśleniem.
Tak, wszystko ....a mieliśmy w swoich rękach, nawet po drugiej porażce z Ruchem. Bo było wiadomo, że wygrywając 13 na 15 meczów to awans bezpośredni będzie na 99,9% pewny.
No ale jak wy umiecie tylko kalkulator włączyć i jak się doda z x kolejek punkty i wyjdzie, że max 3 miejsce możemy mieć to trudno.
Najlepsze jest to, że wyszło idealnie tak jak mówiłem. Że porażka z Puszczą to żaden problem, ze jeszcze 1 max 2 porażki mogą wpaść. Ale dalej nie dociera do łbów
Czerepach, to jest własnie logika, że mimo, że na kalkulatorze ci nie wychodzi wiec niby logicznie nie pasuje, to znając realia ligi, statystyki, na podstawie kilku założeń, a nie jednego, możesz śmiało powiedzieć, że po porażce z Puszczą nadal wszystko w naszych rękach pozostawało.