Winna jest matka babki Biegańskiego... co się tak ograniczasz?
Co znaczy ogarnięcie sytuacji? Konkretnie. Bo już kilka osób o to pytałem i nikt nie odpowiedział co powinien zrobić James.
Kto rozgrzesza Coleya? Ja tylko napisałem że wolałbym się poślizgnąć niż dać się tak wkręcić jak Łasicki. Zawalili obaj plus jaszcze Biegański bo zamiast stać w bramce i bronić to wyszedł, przyjął swoją futsalową pozycję i liczył że w niego trafią.
Drozd napisał(a):

|
Wiadomo, że bezpieczniej byłoby nie kiwać się w środku, ale Biegański swoim kretyńskim zagraniem wykreował sytuację w której albo ryzyko albo wybicie na aut. Igbekeme zrobił błąd, że ryzykował, ale był pod presją, zaskoczony durnym podaniem, ogólnie w trudnej sytuacji stworzonej przez Biegańskiego. Jeżeli ktoś nie dostrzega, że obiektywnie tak było, to nie ma o czym dyskutować.
|
Jak chcesz dyskutować to naucz się czytać ze zrozumieniem, wszystko, anie tylko to z czym chcesz dyskutować.
Igbepeme zawalił bo takie podanie Biegańskiego powinien wywalić na aut i byłby spokój.