Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#148
Stary 14.05.2023, 17:38
Według twojego toku rozumowania, to winna najbardziej jest matka Biegańskiego, bo go urodziła. Przecież gdyby go nie urodziła to ani by nie było Biegańskiego, ani jego podania do Jamesa.

Gościu dostał normalną piłkę od Biegańskiego, taką jak dostają piłkarze pewnie kilka razy w trakcie każdego meczu. Miał ze 3 sekundy na ogarnięcie sytuacji, gdzie w piłce 3 sekundy to wieczność. Oczywiście wyszło jak wyszło, niefortunnie bo lepiej by było podać do kogoś kto miał boisko twarzą do siebie, niefortunnie bo James po prostu s.......ił te sytuację po całości.

Ale mówienie, że to jest wina Biegańskiego i wrzutki personalne, że świadczy to, że nie ma on mózgu świadczą jedynie o poziomie, który sam prezentujesz.

W sytuacji Colley - Łasicki, dwóch jest winnych bo dwóch zjebało. Nie liczy się, że Colley odjebał totalny cyrk przewracając się jak betoniarka na budowie. Tutaj trzeba rozgrzeszyć Colleya, bo Łasicki mógł się lepiej popisać.

W sytuacji Biegański - Igbekeme winny jest tylko Biegański. Zawinił Biegański, jest zerem, winy Jamesa tutaj nie ma. On zjebał przez Biegańskiego. Tutaj Biegańskiego nie rozgrzeszamy mimo, że James zjebał, a x piłkarzy jeszcze ot mogło po drodze naprawić i przerwać akcję.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując