|
Tyle, że on nic nie poprawia, a cały czas dowodzi, że o abecadle bramkarskiego fachu nie ma zielonego pojęcia. I nie porównuj go do Igbekeme czy Fernandeza bo to inna liga.
ps. Sam na sam to w jednym wczorajszym meczu bramkarz Termaliki wyciągnął 4. I co z tego. Lis miał bramkarskie odruchy, a Biegański ich zwyczajnie nie ma. Za to ma odruchy bramkarza futsalu. Przy sam na sam to się przydaje, ale cała reszta leży i kwiczy. Wczorajsze podanie do Igbekeme to najlepszy dowód.
Broda wróć...
|