Dziś Królewski ujawnił, że aktualnie budżet Wisły dokłada aż 40-50 tysięcy złotych do dnia meczowego (wynajem stadionu na JEDEN mecz). I to przy 100% frekwencji.
Swoją drogą niebywale, żeby wyrzucić klub z większości trybun (przez co klub i tak jest stratny finansowo), rozpocząć psuedo remont i kazać klubowi dokładać pieniądze, żeby miasto wyszło na plus.
PS. Koszty wynajmu drastycznie wzrosną po zakończeniu prac remontowych przy elewacji stadionu, choć funkcjonalność stadionu w dalszym ciągu pozostanie bez zmian i będzie kulą u nogi dla Wisły, bo wnętrze stadionu dalej będzie architektonicznym bublem. A cwaniaki z władz miasta liczą sobie, że "wartość" stadionu wzrosła (bo położono szyby na elewacji) i dlatego Wisła ma płacić więcej za wynajem. Choć już teraz koszty wynajmu są na tyle abstrakcyjne, że klub musi dokładać pieniądze z własnego budżetu do zorganizowania meczu.
Oraz,
że dopóki będzie prezesem Wisły, to Sobolewski pozostanie trenerem Wisły,
tematu inwestora przez najbliższy miesiąc nie ma, co nie zmienia faktu, że coś się tam tworzy,
I że jest w planach reaktywacja sekcji futsalu.
-
www.instagram.com/wislakrakowsa