Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#774
Stary 11.05.2023, 03:51
Dobrze luczyk pisze. Po tym co napisał naszła mnie taka refleksja, że z trenerami jest tak jak z napastnikami. Mało jest dobrych trenerów, tak jak napastników. Mało jest skutecznych napastników, którzy te kilkanaście goli w sezonie strzelą, a nawet jak strzelą w Wiśle, to jest to w Wiśle w pierwszej lidze, a w ekstraklasie czy nawet w niższych ligach hiszpańskich tego zrobić nie umieli (Fernandez). A Carlitos? Potrafił i w Wiśle i w Legii i Panathinaikosie strzelić dużo w sezonie, a teraz w wieku 32 lat, ma w Legii 1 bramkę ja 20 meczów. Przestał być dobry nagle? A Gikiewicz? Co to za napastnik? Niby karierę zrobił, w sensie pozwiedzal kawał świata, kasy tam natrzepal, skoro praktycznie co sezon ma nowy klub to coś muszą w nim widzieć ci co go angażują, a gościu nie umie nawet w tych egzotycznych ligach 10 bramek strzelić. A Mueller w Bayernie? Wielki napastnik, światowy format, miał super sezony ale ma też sezony gdzie ledwo do około 10 bramek się zbliży. Dlaczego raz umie strzelić 13-20 w sezonie, a raz połowę mniej?

I to samo z formą drużyny. Dlaczego Miedź Legnica awansowała z przytupem do ekstraklasy a okazała się tak cienka, że spada z przytupem?

Czy tego chcemy czy nie, piłka to na tyle złożony sport, że jak jest dobrze to idzie, a jak się coś zacina to nie idzie, jak się stworzy można powiedzieć z przypadku dream team (w mniejszej lub większej skali) to jest super, a za chwilę może być przeciętnie lub słabo i nikt nie powie, ej zmieńmy to i to i znowu będzie super.

To jest tak, że napastnicy mają lepsze sezony, trenerzy je mają i klubu je mają. I tylko elita potrafi być powtarzalna i dać wartość dodana, powtórzyć wynik co sezon czy co więcej sezonów. Większość napastników i trenerów po prostu jest, jest bo być musi, bo są takie funkcje do obsadzenia w tym sporcie więc ktoś je musi wykonywać.

I Sobol ponad przeciętność się nie wybija. Idealnym przykładem jest Papszun,, który ma to coś, to jest trener. On ewidentnie z niczego zrobił coś, jego drużyna to jest jego drużyna, a nie jakiś przypadkowy zlepek piłkarzy i zdarzeń. Tylko ilu takich trenerów jest w Polsce? Najwięcej trenerów jest nijakich, a jak ma sukces to z przypadku, bo akurat w dobrym momencie dla siebie i klubu jest trenerem. Dobry moment się kończy i już nic ten trener w klubie x zrobić nie umie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując