sevenheaven napisał(a):

|
z Hoyo można było wiązać spore nadzieje.. pamiętam pierwsze mecze w Sosnowcu.. 16 latek grał pewnie, to co trzeba było to wykopywał w stylu Clebera i posturę jak na 16-latka miał pokaźną w przeciwieństwie do reszty naszych młodszych.. ale co się z nim stało to nie wiem..
|
To samo co 3/4 zawodników powoływanych do reprezentacji juniorskich. Mija 10 lat i nikt nie kojarzy większości nazwisk.
Talent. Mental. Praca. Zaangażowanie. Dobre wybory. Brak kontuzji.
Na razie wiemy że Hoyo miał talent. A reszta?