|
z Hoyo można było wiązać spore nadzieje.. pamiętam pierwsze mecze w Sosnowcu.. 16 latek grał pewnie, to co trzeba było to wykopywał w stylu Clebera i posturę jak na 16-latka miał pokaźną w przeciwieństwie do reszty naszych młodszych.. ale co się z nim stało to nie wiem..
|